Przedłużanie bez tajemnic

Nie każda kobieta posiada naturalnie grube i gęste włosy. Jest to często przyczyną kompleksów, które mają bardzo negatywny wpływ na kontakty społeczne. Polki z natury mają jasne, cienkie, ale nisko porowate włosy. Dla jednych jest to zaleta – łatwiej je ułożyć, nie plączą się aż nadto, a dla innych wada – nie każde cięcie wygląda dobrze, zbyt długie przerzedzają się bardziej i optycznie jest ich znacznie mniej. Kiedy naturalnie na głowie ma się przysłowiowo „5 włosów na krzyż” i są one bardzo cienkie, kiedy przeszło się chemioterapię i włosy, które odrastając, wyglądają jak piórka, kiedy choroba spowodowała łysienie – można pomyśleć o zagęszczeniu i przedłużeniu włosów.

Propozycja kilku metod przedłużania

Jedną z najpopularniejszych sposobów jest keratynowe przedłużanie włosów. Polega ono na zgrzaniu pasm doczepów i naturalnych włosów za pomocą specjalnego termicznego pistoletu i keratyny. Keratyna jest naturalnym budulcem włosa, więc nie używa się w tej metodzie żadnych szkodliwych substancji. Tę metodę stosuje wiele salonów kosmetycznych. Czy takie zabiegi wykonuje się tylko w dużych miastach? Nic bardziej mylnego. Kiedy decydujemy się na przedłużanie włosów – Wrocław, Brodnica, Rypin, Pruszcz Gdański… możemy znaleźć usługodawcę w każdym, nawet najmniejszym i najdalszym zakątku Polski. Podobną do metody keratynowej jest metoda ultradźwiękowa – bardziej zaawansowana technologicznie, ale również mniej inwazyjna, polecana dla osób o włosach cienkich i zniszczonych. W metodzie ultradźwiękowej łączenia włosów są wręcz niewidoczne. Niesamowicie trwała, utrzymująca się kilka miesięcy, również posiada swoje wady – trudniej jest zdjąć doczepione włosy.

Metoda kanapkowa – równie popularna co keratynowe przedłużanie włosów, jednak o wiele tańsza i bardziej przystępna. Przy mocowaniu nie używa się ani gorących narzędzi, ani nowoczesnej technologii, tylko taśmy, które doczepia się od spodu pasma, do którego chce się przyczepić sztuczne włosy, oraz od góry, by taśmy skleiły się ze sobą, tworząc „kanapkę”. Efekt przede wszystkim zależy od jakości pasm, od tego skąd pochodzą włosy, jakiej klasy taśmy zostały zastosowane przy produkcji oraz umiejętności fryzjera. Dla osób u chudszym portfelu polecana jest metoda Clip-In. Jak sama nazwa wskazuje, polega na doczepieniu sztucznych włosów za pomocą klipsa. Jest to najtańszy i najłatwiejszy w zastosowaniu, ale również najmniej trwały sposób. Same doczepy nie wyglądają najnaturalniej, szczególnie przy tworzeniu wysokich upięć. Eksperci nie polecają tej metody stosować często – tylko na specjalne okazje, ze względu na ich wysoką inwazyjność w naturalną strukturę włosa. Ich ogromną zaletą jest to, że takie przedłużanie można wykonać samodzielnie w zaciszu własnego domu.

Wszystko zależy od potrzeb i indywidualnych preferencji klientek. Jeżeli któraś z pań nie chce wydawać fortuny tylko po to, by mieć dłuższe włosy na jedno wieczorne wyjście – polecamy metodę Clip-In. Jeżeli któraś poszukuje naturalnego i długotrwałego efektu – polecamy metodę keratynową oraz ultradźwiękową. O poradę specjalistyczną warto zapytać swojego fryzjera, bo to on jest w stanie najlepiej ocenić stan włosów, ich porowatość i odporność na ekstremalne warunki, jakimi są doczepy.

Zostaw komentarz